Translate

Tuesday, February 7, 2012

Makeup :: Dissappointed with e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder


e.l.f. Contouring Blush & Bronzing Powder has been on my “to-try” list for a long time. I bought it few months ago and to be honest I’m disappointed.

I really like the packaging. It is of good quality, sleek, with a mirror. Many people say Contouring Blush & Bronzing Powder is a dupe for NARS Orgasm &Laguna duo. I never had NARS, so I'm not able to verify it.



It definitely is not suitable for contouring the face and don’t believe anyone can get good results contouring with that bronzing powder.  The shade very warm and orange-based and it’s just impossible that it may imitate natural shadows on the face. Moreover, it’s shimmery and the shimmer is really visible. I don’t know what e.l.f. was thinking :(

Bronzing powder doesn't match my complexion at all. I tried to use the blush but, frankly, I don't like it either. The colour is nice (warm coral with golden shimmer) but it looks very powdery. It kind of sits on the top of my skin and doesn't blend at all. It doesn't last long, well, the colour doesn't but the shimmer does unfortunately. Don't get me wrong, I love shimmery blushes but in this particular one shimmer looks kind of cheap and glittery.  

Total: ♥♥♥♥




Ingredients
TALC, MICA, MAGNESIUM STEARATE, ETHYLHWXYL METHOXYCINNAMATE, PARAFFINIUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), HYDROGENATED POLYISOBUTENE, SODIUM DEHYDROACETATE. MAY COINTAIN: IRON OXIDES (CI 77491, CI 77492, CI 77499), TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), RED NO. 40 LAKE (CI 16035), ULTRAMARINE BLUE (CI 77007).



43 comments:

  1. szkoda, ze jest taki kiepski, na zdj wyglada ladnie

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie dlatego się skusiłam - na zdjęciach, które oglądałam, wyglądał ładnie...

      Delete
  2. Kojarzy mi się z duo od Flormaru, który pokazywałam w tamtym roku. W tamtym jednak brązer był dość chodny, ale za to ciut za jasny, żeby coś zaznaczyć. No i drobinki wydają mi się w ELFie większe.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Muszę zerknąć. W sumie jasny brązer można stopniować, a z taką błyszczącą marchewą to nie bardzo jest co zrobić :/

      Delete
  3. Ja z kosmetykami ELF miałam wiele przejść (i nigdy do nich nie wrócę, dostałam stare produkty i brak zwortów pieniędzy za nie, pisałam o tym kiedyś u mnie na blogu).
    Ten zestaw mam, natomiast cieżko go faktycznie nazwać zestawem do konturowania: ja używam różu (całkiem niezły) i czasami pudru brązujacego.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Uuuu, to faktycznie miałaś przejścia :(

      Delete
  4. również chciałam przetestować, ale dzięki Twojej recenzji wiem, że nie warto:)

    ReplyDelete
  5. Mam ten duet, "bronzera" użyłam kilkakrotnie niestety bardzo ciężko się z nim współpracuje:( Co do różu, rzeczywiście odcień jest ciepły z dużą ilością drobinek, stosowałam go w okresie letnim, bardzo ładnie współgrał z opaloną twarzą, na okres zimowy się nie sprawdza.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Coś w tym jest, podejrzewam, że na opalonej twarzy te złote drobinki mogą wyglądać ładnie, nawet jak róż zniknie.

      Delete
  6. Na zdjęciu ten duet prezentuje się nieźle! Szkoda, że się nie sprawdził...

    ReplyDelete
  7. zgadzam się z Tobą co do tych drobinek w różu, kolor znika, a one zostają :/

    ReplyDelete
  8. o dobrze wiedzieć, że on taki nijaki, bo był na mojej liście rzeczy do kupienia jak nie będę miała co zrobić z pieniędzmi, ale jednak chyba go sobie odpuszczę ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myślę, że lepiej coś innego kupić :)

      Delete
  9. mam ten produkt i czasami lubię, ale nie jest to mój kwc

    ReplyDelete
  10. Oj, będę się trzymać z daleka. Nie ma nic gorszego niż róż, który znika po kilku godzinach...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Gorszy jest róż, który znika, ale zostawia drobinki :D

      Delete
  11. Faktycznie pomarańczowy ten "bronzer"... Jak tak patrzę na te swatche, to do mnie też nie przemawiają.

    ReplyDelete
  12. Szkoda, że takie rozczarowanie.

    ReplyDelete
  13. mialam pare kosmetykow z elfa, zrobilam jedno zamowienie i wiecej nie zrobie - nie odpowiada mi jakosc tych kosmetykow mimo, ze na poczatku bylam nawet zadowolona - o ile pamietam to tylko z rozu, eye liner mi bardzo bardzo nie odpowiadal

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki za opinię, chyba nie kupię więcej "elfów".

      Delete
    2. mam rowniez liner zelowy i nie polecam zasych szybko..w pudeleczku;/ coś ten e.l.f srednio się plasuje...a ten duet, dzięki za info przynajmniej wiem czego na pewno unikać!

      Delete
  14. Róż wygląda ciekawie, ale skoro te drobinki zostają na twarzy po ucieczce reszty kosmetyku - mówię nie.

    ReplyDelete
  15. a gdzie kupowałaś? Mi za 2 tygodnie teściowa z UK przywiezie całą pakę kosmetyków e.l.f., a to co do tej pory miałam nie zawiodło mnie..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hm, z tego co pamiętam to chyba w alledrogeria.pl.

      Delete
  16. Do mnie raczej by nie pasował ;)

    ReplyDelete
  17. Nie mam jeszcze nic z Elfa.Jest jakiś kosmetyk z tej firmy ,który polecasz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jedyny elfowy kosmetyk, który mam :)

      Delete
  18. Ja mam i bardzo lubię, niedługo planuję recenzję i będzie zupełnie inna niż Twoja ;)

    ReplyDelete
  19. Ja właśnie róż bardzo lubię, jest trwały i pięknie wygląda. Brązu używam do makijażu oka :P Nic się nie może zmarnować :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też próbowałam brązu na oczach, ale jest za marchewkowy dla mnie. Kurczę, u mnie naprawdę ten róż wygląda kiepsko - nie chce się połączyć z poprzednimi warstwami i znika błyskawicznie zostawiając tylko te złote drobiny :/

      Delete
  20. ja już dawno rozczarowałam się kosmetykami elf, najpierw puder, potem eyeliner, pędzel jest ok, ale jakością nie grzeszy ;/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja się właśnie nad pędzelkami zastanawiałam, ale jakoś ten duet mnie zraził :/

      Delete
  21. Faktycznie ten bronzer jest strasznie pomarańczowy, a odcień różu ładny. Podobno to ten sam, który jest dostępny pojedynczo o nazwie Candid Coral (linia Studio) i ten właśnie mam i w dodatku bardzo go lubię między innymi za łatwość aplikacji i kolorek, jednak z jego trwałością jest naprawdę marnie i chyba z tego względu już go nie kupię ponownie. W dodatku jest go bardzo mało w opakowaniu, wystarczy dopłacić ok.5zł i można kupić Sleeka, który jest dużo trwalszy, jest go całkiem sporo i ma równie atrakcyjny wybór formuł i kolorów - zarówno shimmery, jak i maty.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ciekawa byłam czy ten odcień występuje solo. Na Sleeka się czaję :) Dzięki za komentarz!

      Delete
  22. Aparaty zjadają kolory, a mimo to bronzer jest paskudny;/ Nie wiem dla kogo robią niektóre bronzery i podkłady. Nie znam osoby, która naturalnie byłaby pomarańczowa.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehe, ja też takiej nie spotkałam :) Dziwi mnie, że producenci konsekwentnie próbują opychać takie odcienie.

      Delete

Please, leave a comment! I read all and really appreciate them. If you comment anonymously please leave your name or nick so I know how to address you. Please do not leave spam comments.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...