Translate

Thursday, November 3, 2011

Makeup :: New Rimmel ScandalEyes Mascara


I was intrigued by this mascara and I got it right away when it reached drugstores. Honestly, it's a good mascara with a crappy brush.




The packaging is so bright, you just can't walk by it, it's so orange and so bulky. The brush is humongous, just look at the picture below. Does it make mascara application more efficient? Unfortunately no. It doesn't separate my lashes, doesn't make them more voluminous or anything. The fact that it's so huge makes it also difficult to manoeuvre and you can easily stain all eye area. The only way to get really nice lashes (but still natural looking) with this mascara is to use another brush because mascara itself is quite decent. It's kind of thick and wet which makes it easy to apply evenly. It doesn't make eyelashes stiff or crispy which I hate. It also doesn't flake and last all day.


1 - Catrice, Lashes to Kill Ultra Black Volume Mascara
2 - Rimmel, Volume Flash ScandalEyes Mascara
3 - Max Factor, False Lash Effect


1 - Catrice, Lashes to Kill Ultra Black Volume Mascara
2 - Rimmel, Volume Flash ScandalEyes Mascara



25 comments:

  1. Dzięki za recenzję :) właśnie zastanawiałam się ostatnio nad tym tusze, ale chyba jednak kupię jakiś inny, który mocniej pogrubia :)

    ReplyDelete
  2. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na rzęsach :) I tak go chyba zakupię i przetestuję :) Tym bardziej, że się nie osypuje, dla mnie to ogromny plus.

    ReplyDelete
  3. lubie duze szczoteczki ale jak sa za duze to tez nie fajnie...

    ReplyDelete
  4. Super, że w końcu pojawiła się jakaś recenzja tego tuszu, bo widziałam go już w wielu drogeriach, ale nigdzie nie mogłam znaleźć o nim informacji :) Może kiedyś przetestuję :)

    ReplyDelete
  5. a ja nie lubię duzych szczot :) wolę te gumowe.

    ReplyDelete
  6. ja i tak jestem zakochana w tuszu max factora, na razie nie znalazłam niczego lepszego :) pozdrawiam

    ReplyDelete
  7. Ja unikam tak dużych szczoteczek. Zdecydowanie wolę te mniejsze, a bardziej precyzyjne. Wybieram je też z obawy o swoje oczy :D

    Ja mam swój maskarowy typ i na razie nie planuję zmiany w tej kwestii. Pozostaję mu wierna już pewnie ok. rok :))

    ReplyDelete
  8. z rimmela ogolnie tusze nie sa jakies szalowe
    pozdrawami :)

    ReplyDelete
  9. A ja uwielbiam duże szczoteczki. :) Kocham klasycznego colossala. :)

    ReplyDelete
  10. Ja poki co niedawnozakupilam "cetkowego" Colosala wiec jego pierw musze przetestowac :P No i zuzyc bierzacy tusz... Ale dobrze wiedziec ze wyszedl taki tusz ;)

    ReplyDelete
  11. @ Wyznania Kosmetykoholiczki: Bardzo proszę :) Próbowałaś na przykład Volume Million Lashes L'oreala? Mnie bardzo odpowiadał, pogrubiał i jakby zagęszczał rzęsy.


    @ Gray: Blogger zjadł mi zdjęcie, już poprawiłam :) Spróbuj, może będzie Ci odpowiadał, bo naprawdę spisuje się świetnie pod względem trwałości.


    @ maus: Ja też lubię duże szczoteczki, ale ta zupełnie niepotrzebnie jest taka wielka, nie ma z tego żadnych korzyści :/


    @ Ev: :)


    @ daydreamerwoman.: Osobiście uważam, że po prostu szczoteczka musi pasować do tuszu, na przykład rzadka szczoteczka plus wodnisty tusza to gwarancja posklejanych rzęs. Nie mogę więc powiedzieć, że wolę jakiś rodzaj szczoteczek, po prostu muszą dobrze współpracować z tuszem :)


    @ 90karotka: A w którym?


    @ lajfstyle: Dużą szczoteczką nic sobie nie zrobisz, pod warunkiem, że nie jest sztywna i ostra. Taką niefajną szczotę ma tusz Boom Lashes Hean. A jaki tusz najbardziej lubisz?


    @ Lena: Niektóre są bardzo dobre, z resztą jak z każdą marką - niektóre produkty są trafione, inne gorsze.


    @ Sonnaille: Miałam kiedyś Colossala, ale z tego co pamiętam szczoteczka nie była aż tak wielka. W tym tuszu jest dość przerażająca :D


    @ kama000: O, nie próbowałam go. Daj znać jak się spisuje ;)

    ReplyDelete
  12. Tutaj to chyba coś dla mnie. Bo mam rzęsy dość długie i gęste, ale im dalej od nasady, tym są jaśniejsze. :p

    ReplyDelete
  13. Taka szczotka, to lekka przesada XD A szkoda, bo opis samego tuszu wygląda zachęcająco.

    ReplyDelete
  14. Szczerze mówiąc, kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten tusz byłam na niego niesamowicie napalona, ale jakoś zapomniałam o nim i po Twojej recenzji dochodzę do wniosku, że chyba lepiej wrócić do mojego ukochanego One by One :)

    ReplyDelete
  15. Zdecydowanie u mnie wygrywa False Lash Effect Max Factor. Nie znalazłam lepszego. Jak dla mnie Rimmel nie ma co się chwalić tą nowością.

    ReplyDelete
  16. ja jakoś nie przepadam za tuszami Rimmela

    ReplyDelete
  17. ciekawie wyglada..a jak bys porownala go z collosalem?ktory lepszy?

    ReplyDelete
  18. @ Motylica: Powinien Ci pasować :)


    @ hatsu-hinoiri: Tak, z tej szczoty można by zrobić dwie całkiem przyzwoite szczoteczki :D. Sam tusz jest bardzo udany.


    @ Martuś: Maybelline One by One nigdy nie miałam, muszę spróbować :)


    @ Nutrina: FLE to genialny tusz, zużyłam trzy, chyba kupię kolejny egzemplarz :) Tusz ScandalEyes jest ok, ale to żadna super rewelacja, śmieszy mnie cała otoczka marketingowa...


    @ simply_a_woman: A jakie miałaś? Mnie jedne odpowiadały, inne w ogóle. Największą porażką był Glam'Eyes w kolorze Black Ruby - robił na każdym oku po trzy rzęsy...


    @ agnesss25: Collosala miałam dawno temu, od razu kiedy pojawił się na rynku. Szczerze mówiąc niezbyt dobrze ten tusz pamiętam, ale jakoś specjalnie mi nie leżał, był jakby za suchy. Zaraz po nim kupiłam Falsies i bardziej mi odpowiadał.

    ReplyDelete
  19. jakoś mnie nie zachęcił, zwłaszcza, że ty rzęsy i tak masz długie, więc na moich wyglądałby pewnie już całkiem mizernie ;) no i cena jak na taki tusz moim zdaniem spora, bo podobny efekt możnaby pewnie osiągnąć tuszami za 12-13zł ;)

    ReplyDelete
  20. Lubię tusze z taką szczoteczką :))

    ReplyDelete
  21. A ja pierwszy raz o nim słyszę :)

    ReplyDelete
  22. @ Paula: Myślę, że ten tusz wyglądałby zupełnie nieźle na Twoich rzęsach, niemniej jednak jeśli oczekujesz "skandalicznego" (hehe) efektu, to nie polecam.


    @ PureMorning: A jaki miałaś? To moja pierwsza tak wielka szczota, widziałam dzisiaj nowy tusz IsaDora z równie ogromną.


    @ KiziaMizia: Jest już od przynajmniej dwóch tygodni w różnych drogeriach, ale polski oddział firmy Rimmel dopiero zapowiada "skandaliczną premierę"... Na ich stronie na razie niczego o tym tuszu nie ma.

    ReplyDelete
  23. Widziałam efekt na rzęsach i niewiem dlaczego ale był zdecydowanie lepszy niż u ciebie :)

    ReplyDelete
  24. @ Jedwabna.: Jeszcze w tym poście mam na rzęsach ScandalEyes KLIK!. Nie cierpię posklejanych rzęs, może to o to chodzi? Muszą być możliwie najlepiej rozdzielone.

    ReplyDelete
  25. u mnie w drogerii jest dpstępny też w brązie... :) przez przypadek prawie go kupiłam ;D

    ReplyDelete

Please, leave a comment! I read all and really appreciate them. If you comment anonymously please leave your name or nick so I know how to address you. Please do not leave spam comments.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...